2016-04-10-libero-teamW górnym rzędzie od lewej: Krzysiu Chwarzyński, Martyna Zaborowska, Marta Klasa, Patryk Zander. W dolnym rzędzie od lewej: Michał, Grzegorz i Marek Zaborowscy. Na zdjęciu zabrakło Natalii Jankowskiej.
Foto: Adam Jutrzenka, Tekst: Dorota Jutrzenka

W zmaganiach III edycji Nocnego Turnieju Siatkówki o Puchar Starosty Bytowskiego udział wzięło 15 drużyn. Puchar trafił do ekipy Libero Team, która wystąpiła w eksperymentalnym składzie. Drużyna nie była uważana za faworytów, dlatego zawodnicy nie kryją satysfakcji. Organizatorzy nie zakwalifikowali nas do grupy, w której walczyły ze sobą najlepsze zespoły. Spodziewaliśmy się jednak, że możemy być czarnym koniem turnieju – przyznaje Grzegorz. Już po pierwszych meczach wiedzieliśmy, że zajdziemy daleko, a finał jest w naszym zasięgu – dodaje kapitan zespołu, Patryk.

Co ciekawe, trzon drużyny stanowiło trzech braci. Myślę, że w znacznym stopniu przyczyniło się to do wygranej, ponieważ dobrze rozumiemy się na boisku -­ mówi najmłodszy z nich, Marek. Warto podkreślić, że mieliśmy w składzie znakomite dziewczyny, które umiejętnościami dorównywały wielu chłopakom grającym w turnieju – dodaje Michał.

Turniej trwał od godziny 18:30 do 5:00 nad ranem. Zapytani o to, czy zawody rozgrywane nocą wymagają specjalnych przygotowań, zawodnicy zgodnie odpowiadają, że wystarczy dzień wcześniej dobrze się wyspać. Nie ukrywamy też, że w trakcie turnieju przydaje się kofeina w każdej postaci – zdradzają.

Mimo nietypowej pory turniej cieszył się olbrzymim zainteresowaniem zarówno wśród uczestników, jak i kibiców. Siatkówkę bardzo przyjemnie się ogląda. W każdym meczu jest mnóstwo emocji, co z pewnością przyciąga kibiców. W tym przypadku dodatkową atrakcją była nietypowa pora – mówi Marek.